field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

Gorzkie Żale, przybywajcie!

W 2022 roku pojechałem do kościoła w mojej rodzinnej parafii w Zębie ażeby nagrać wnętrze drewnianego kościoła podczas Wielkosobotniej, przedpołudniowej adoracji Najświętszego Sakramentu przy Grobie Pańskim. Z tego pobytu powstała ta publikacja:

Z kolei niedawno podczas przeglądania archiwów znalazłem nagranie, które poczyniłem 2 kwietnia 2023 roku w kościele w Murzasichlu. Obejmuje ono wejście wiernych na niedzielne Gorzkie Żale, adorację oraz mszę świętą. W kościele tym znalazłem się ponieważ pracowałem wówczas w lokalnym ośrodku kultury jako realizator dźwięku.

Ładna jest cisza drewnianego kościoła, który wypełnia się ludem bożym. Drewno pięknie tłumi, kroki, oddechy i kasłanie. Co przykuło w tym nagraniu moją uwagę to dwa długie dźwięki. Pierwszy o środku w częstotliwości 510 Hz (coś pomiędzy B a C) i drugi niski pomruk o częstotliwości około 93 Hz (F#2) pochodzą od systemu grzewczego. Potem koło 17:55 słychać jak dochodzi do tego trzeci długi dźwięk, który zapowiada się wznoszącym glissandem. To organistka włączyła dmuchawę, która będzie tłoczyć powietrze do piszczałek. I dopiero dziś podczas odsłuchu uświadomiłem sobie, że oto mamy ready made, ORGAN2/ASLSP. Tymczasem atmosfera gęstnieje. Wchodzą ludzie, trzeszczy podłoga pod krokami i ławy pod tyłkami, szeleszczą ortaliony, nosy zaciągają gluty z powrotem do zatok, dłonie trą o siebie w nadziei na trochę więcej ciepła. Aż do kulminacji, gdy ministrant ciągnie za sznurek z dzwonkami, wszyscy upadają na kolana i zaczyna się arcypolska lamentacja, którą wszyscy znają, więc tego już na nagraniu nie ma:

Zdjęcie pochodzi z 1908 roku i przedstawia nieistniejący kościół w Poroninie. Kościół ten spłonął w 1915 roku. Na jego miejscu stoi murowana świątynia.