field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

field recording

sound design

experimental music

sound art

Chamber Music 3

Na przełomie listopada i grudnia 2025 roku zmogła mnie grypa i przez długi czas zmuszony byłem przebywać w domu. Z nudów, w gorączce, z infekcją, która rozprzestrzeniła się na uszy usiadłem do dawno niegranych instrumentów, obiektów oraz sampli. Od paru lat chodziło mi głowie, aby nagrać album z muzyką. Ot, zwykłą muzyką z melodią, rytmem, harmonią, strukturą, w przeciwieństwie do nojzu i nagrań terenowych które robię najczęściej. A nuż się sprzeda to gdzieś do czegoś, jak „26 Mixes for Cash” (minus talent AT).

W takich oto okolicznościach – wpół głuchy, wpół nieświadomy – usiadłem do pracy. A że muzykant ze mnie średni i nie ma we mnie wiele oryginalnej myśli, za to dużo myśli zasłyszanej i zabranej jako własna (w myśli hasła „że przywilejem kompozytora jest kradzież”) pomyślałem, że każdy z utworów będzie zapożyczeniem ze stylu niedawno słuchanego artysty bądź artystki.

W wielu tytułach kryje się nawiązanie do inspiracji. „Walk of Breadcrumbs” nawiązuje do sceny z księżniczki Mononoke, gdzie Ashitaka niesie rannego mężczyznę przez las, a w wędrówce towarzyszą mu duchy – kodamy. Okruszki chleba zaś to nawiązanie do piosenki Breadcrumb Trail od grupy Slint, której słuchałem obsesyjnie w trakcie tworzenia tego utworu.

„Maschine of War” dalej nawiązuje w tytule do „Księżniczki Mononoke”, stukanie na początku to dźwięk rannej po walce kodamy, zaś muzycznie nadal z tęsknymi gitarami nawiązuje do Slintu, a także do Wovenhand.

„Wody Polskie Fuck Off v1” to środkowy palec skierowany w stronę tytułowej niszczycielskiej instytucji. Jest to najbardziej abstrakcyjna i nojzowa propozycja, w której wybrzmiewa życie pięknej rzeki Marycha, którą nagrałem w 2024 roku w Sejnach, a kończy się cut-up harsh noisowym zgrzytem, który symbolizuje dewitalizacje prowadzone na polskich rzekach koparkami przez Wody Antypolskie. Tworząc ten utwór inspirowałem się albumem „Abhorrence and Dismay” od MAAAA, dzięki któremu zacząłem tworzyć harsh noise.

„XYZ Blues” nawiązuje zarówno do Wovenhand, jak do albumu XXYYXX, albumu w stylu dubstep / garage / chillwave / trip hop oraz masy wczesnego, klasycznego minimalistycznego dubstepu, w którym podkręcałem basy, by poczuć w chorobie jakieś wibracje.

„Ibanez Heart Tripleneck” to nazwa gitary Steve’a Vai’a. Za powstaniem tego utworu stoi chęć symulowania przeprodukowanego i bombastycznego stylu glam rocka / metalu lat ’80. Duże włosy, wielkie gitary, agresywne syntezatory, it’s a final countdown!. Tak miało wyjść, a wyszło inaczej.

Na każdym instrumencie sam zagrałem. W menażerii sprzętu znalazły się następujące urządzenia i źródła dźwięku:

Korg Volca Keys, Zoom R8, Zoom MS-70CDR, Korg Kaossilator Mini mkI, gitary elektryczny, gitara basowa, perkusonalia, obiekty, taśmy, nagrania terenowe.

Sam wykonałem mix i mastering.

Z okazji wydania albumu zduplikowałem 50 kaset. Jedna kaseta kosztuje 35 zło + szip. Są też dostępne części w sprzedaży część 1 i 2 trylogii „Chamber Music”, w tej samej cenie. W pakiecie taniej! Koszt 3 kaset to tylko 90 zł.

Zamówienia można składać na kontakt@maciejwirmanski.pl